Co cztery i pół dnia...

„Co cztery i pół dnia na naszej planecie przybywa milion ludzi.”

Z mojej biblioteki: Alan Weisman, Odliczanie.

 

„Wraz z tym, jak prawa własności stawały się coraz bardziej niepewne, a prawa gospodarcze obywateli były ograniczane, w ślad za ich prawami politycznymi, wygasał też wzrost gospodarczy.”

Z mojej biblioteki: Daron Acemoglu, James A. Robinson, Dlaczego narody przegrywają. Źródła władzy, pomyślności i ubóstwa.

Przykazania Leszka Kołakowskiego

Po pierwsze przyjaciele.

A poza tym: Chcieć niezbyt wiele. Wyzwolić się z kultu młodości. Cieszyć się pięknem. Nie dbać o sławę. Wyzbyć się pożądliwości. Nie mieć pretensji do świata. Mierzyć siebie swoją własną miarą. Zrozumieć swój świat. Nie pouczać. Iść na kompromisy ze sobą i światem. Godzić się na miernotę życia. Nie szukać szczęścia. Nie wierzyć w sprawiedliwość świata. Z zasady ufać ludziom. Nie skarżyć się na życie. Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu.

Lufthansa: Krótkodystansowcy i złom nad Atlantykiem

Według planu szefa Lufthansy na dalekich, mało opłacalnych trasach obsługiwanych przez tę linię będą niebawem latać stare, wysłużone samoloty i gorzej zarabiający, mało doświadczeni piloci. Projekt o kryptonimie "Jump" ma sprawiać wrażenie, że jest skokiem do przodu, w rzeczywistości oznacza jednak program oszczędnościowy podważający wszystkie dotychczasowe zasady bezpieczeństwa Lufthansy. Wystrzegajcie się lufy!

Dzień renifera

Znad Nidy na Arktykę

Pewnego sobotniego popołudnia, po kilkugodzinnym spływie Nidą dotarłem moim nowym wehikułem - pontonem uzbrojonym w silnik elektryczny - w odludne miejsce. Na przyjaciół zawsze można liczyć w trudnych momentach i w dziwnych miejscach: kolega odebrał mnie i dowiózł do pozostawionego na Zamku w Sobkowie rzęcha. Podczas obiadu dowiedziałem się, że kolega za kilka dni wybiera się na Spitzbergen pod namiot. Wystarczył jeden telefon i już miał kompana. Kilka maili pozwoliło odwołać spotkania biznesowe. Kilka dni później, w środku nocy wznosiliśmy toast za kolejną wspólną eskapadę i pakowaliśmy się do przemarzniętego namiotu. Wolność wyboru, swoboda podróżowania i czas to w dzisiejszych czasach najlepsza rekompensata za kilka lat naprawdę ciężkiej pracy. Najlepsi koledzy to ci, którzy inspirują do pięknych wypraw. Tych małych w Polsce i tych wielkich gdzieś daleko.

tatry maj 2014: dzień świstaka

Od lat chodzę po Tatrach. Najpierw zdobywałem tatrzańskie szczyty jako mały chłopiec z rodzicami, teraz wyruszam w góry sam. Wędrówka to pielgrzymka. To oderwanie od rzeczywistości. Magię wędrowania po górach opisałem dawno temu:

http://tomaszmajor.com/sites/default/files/download/23.pdf

Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Funkcja wędrówki pozostaje ta sama.

Wielkanoc 2014, José „Pepe” Mujica, wojownik, mędrzec i prezydent Urugwaju

Biednym nie jest ten, kto posiada niewiele, lecz ten, kto ma wszystko i potrzebuje jeszcze więcej.”

Kanałem Augustowskim, Biebrzą i Narwią do Nowogrodu (ujście Pisy): zakazana droga wodna

Przedostatni nieprzepłynięty jeszcze odcinek na mojej Mapie Polskich Dróg Wodnych to droga wodna łącząca Augustów z Nowogrodem. – Odcinek od Nowogrodu (od Węgorzewa przez Nowogród) do Zalewu Zegrzyńskiego był pierwszym odcinkiem, który pokonałem kilka lat temu rozpoczynając plan pokonania wszystkich dróg wodnych w Polsce.

Na przygotowania jak zwykle nie było wiele czasu. Mapę wyrwałem z atlasu samochodowego, zabrałem gps, kilka baterii, namiot, śpiwór i niezastąpione kabanosy.

Rewolucja energetyczna na wodzie

Kaukaz 2012

Późnym latem zabrałem kolegę na Kaukaz i podążyliśmy szlakiem wyznaczonym przeze mnie w ubiegłym roku: http://tomaszmajor.com/wyprawy-i-podroze/kaukaz-wrzesie%C5%84-2011-khewshuretia-i-tuszetia.html

Pustynia Wadi Rum – luty 2012

Rarytasem jest w życiu spotkanie i obcowanie z kimś mądrzejszym, bardziej doświadczonym od siebie. Z wiekiem każdy człowiek nabywa doświadczenia, coraz mniej takich ludzi ma koło siebie. Wyławiam ICH spośród setek ciekawych ludzi którzy pojawiają się w moim życiu. W sferze, którą określam mianem „przygoda” takim KIMŚ jest pewien czterdziestokilkuletni, wyglądający na trzydziestolatka człowiek niewielkiej postury.

Strony