tatry maj 2014: dzień świstaka

Od lat chodzę po Tatrach. Najpierw zdobywałem tatrzańskie szczyty jako mały chłopiec z rodzicami, teraz wyruszam w góry sam. Wędrówka to pielgrzymka. To oderwanie od rzeczywistości. Magię wędrowania po górach opisałem dawno temu:

http://tomaszmajor.com/sites/default/files/download/23.pdf

Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Funkcja wędrówki pozostaje ta sama.

Wielkanoc 2014, José „Pepe” Mujica, wojownik, mędrzec i prezydent Urugwaju

Biednym nie jest ten, kto posiada niewiele, lecz ten, kto ma wszystko i potrzebuje jeszcze więcej.”

Kanałem Augustowskim, Biebrzą i Narwią do Nowogrodu (ujście Pisy): zakazana droga wodna

Przedostatni nieprzepłynięty jeszcze odcinek na mojej Mapie Polskich Dróg Wodnych to droga wodna łącząca Augustów z Nowogrodem. – Odcinek od Nowogrodu (od Węgorzewa przez Nowogród) do Zalewu Zegrzyńskiego był pierwszym odcinkiem, który pokonałem kilka lat temu rozpoczynając plan pokonania wszystkich dróg wodnych w Polsce.

Na przygotowania jak zwykle nie było wiele czasu. Mapę wyrwałem z atlasu samochodowego, zabrałem gps, kilka baterii, namiot, śpiwór i niezastąpione kabanosy.

Rewolucja energetyczna na wodzie

Kaukaz 2012

Późnym latem zabrałem kolegę na Kaukaz i podążyliśmy szlakiem wyznaczonym przeze mnie w ubiegłym roku: http://tomaszmajor.com/wyprawy-i-podroze/kaukaz-wrzesie%C5%84-2011-khewshuretia-i-tuszetia.html

Pustynia Wadi Rum – luty 2012

Rarytasem jest w życiu spotkanie i obcowanie z kimś mądrzejszym, bardziej doświadczonym od siebie. Z wiekiem każdy człowiek nabywa doświadczenia, coraz mniej takich ludzi ma koło siebie. Wyławiam ICH spośród setek ciekawych ludzi którzy pojawiają się w moim życiu. W sferze, którą określam mianem „przygoda” takim KIMŚ jest pewien czterdziestokilkuletni, wyglądający na trzydziestolatka człowiek niewielkiej postury.

Gambia, styczeń 2012

Pragnę zawsze być na chwilę przed zmianami. Udało mi się to w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie jeździłem często w ostatnich dziesięciu latach. Piękne krajobrazy, pierwotna natura, puste plaże, nieliczni turyści. Oto co zostało w moich wspomnieniach po odwiedzonych wszystkich krajach tego regionu. Do niektórych wracałem wielokrotnie.