Demografia

Europą Zachodnią rządzą starzy ludzie. To wybitne jednostki. Osiągnęli szczyty dzięki wieloletniej wytężonej pracy. Dzięki swojej inteligencji są najbogatszymi ludźmi na kontynencie. Oni nie myślą o emeryturach. Już od dawna nie muszą pracować, a mimo to cały czas prowadzą swoje firmy, bawiąc się przy tym szampańsko. Premierzy europejskich rządów odbierają od nich telefony, niemiecka ambasador przy Watykanie przyjmuje nas z honorami. Ci sześćdziesięcio- i siedemdziesięciolatkowie jeszcze przez dekady nie oddadzą pałeczki na prowadzeniu. Skutecznie blokują możliwość awansu swoim wieloletnim lokajom-asystentom - czterdziesto- i pięćdziesięciolatkom. Ci z kolei hamują w rozwoju trzydziestolatków, którzy jeszcze przez dekady będą pracować na „umowach śmieciowych”. Na końcu łańcuszka są dwudziestolatkowie skazani na wieczne stażowanie. W zamian za referencje. Europa ostro wyhamowuje. Ktoś mądry powiedział: jadąc do Azji wracamy przygnębieni. „Co z nami będzie?” – zastanawiamy się. – „W konkurowaniu z dynamiczną, optymistycznie nastawioną i pracowitą Azją nie mamy szans”. Gdy wracamy z Europy Zachodniej jesteśmy za to mocno dowartościowani. „Oni leżą na ziemi, potrzebują nas jak powietrza.” – Oto świat, w którym żyjemy na początku XXI wieku. Problemy związane ze starzeniem się społeczeństw Europy zdominują funkcjonowanie nasze i naszych dzieci w następnych kilku dekadach.

Zobacz osobisty wstęp Tomasza Majora:

96 stron

Formularz zamówienia