Klęska

To schodzenie w dół wydaje się ostateczną klęską. Będziemy musieli brodzić w ich błocie. Powrócimy do stanu opłakanego barbarzyństwa. Tam na dole wszystko się rozkłada. Jesteśmy jak bogaci podróżni, którzy długo przebywali w kraju korali i palm, a teraz wracają zrujnowani do miernoty rodzinnej wsi – dzielić ze skąpą rodziną prymitywne tłuste posiłki, gorycz domowych kłótni, komorników, dokuczliwe troski pieniężne, złudne nadzieje, wstydliwe przeprowadzki, bezczelność właścicieli mieszkania, nędzę i wreszcie śmierć w cuchnącym przytułku. Tu przynajmniej śmierć jest czysta. Śmierć z lodu i ognia. Ze słońca, z nieba, z lodu i z ognia. Ale tam, w dole, to wchłonięcie przez glinę…

  • Nocny lot (1931)
  • Antoine de Saint-Exupery (1900-1944)