Podróże po niezwykłej Polsce

 

Druga odsłona mojej prywatnej wojny z Zakonem miała miejsce w środku lata. Postanowiłem zdobyć Malbork wodą z drugiej strony (kilka tygodni temu tuż pod zamkiem mój ponton przeistoczył się w uboota, dźgnięty przez niemiecki drut na śluzie – zob. opowieść o Wiśle), atakując go od strony Bałtyku. Ten miałem zdobyć płynąc jachtem z … Iławy … najpiękniejszym jeziorem w Polsce … a następnie najbardziej fascynującym tajemniczym szlakiem wodnym Prus Wschodnich. Gdy odbierałem policyjny jacht w malej przystani koło Tillwalde zapowiadała się wyśmienita pogoda.

Po wiosennej powodziowej eskapadzie z Krakowa pod Sandomierz do Gdańska zostały mi dwa malownicze odcinki. Ten przez Kazimierz nad Wisłą do Płocka i drugi, równie malowniczy od Włocławka do Bałtyku.

Ostatnia wielka dzika rzeka Europy. Zawsze pierwsze moje skojarzenie z Wisłą to brud i smród.

Obiecałem w domu, że ostatniego dnia rejsu zadzwonię o poranku, gdy po kilku dniach spędzonych na morzu wrócę na Zatokę Gdańską. Gdy o poranku mój roczny syn zaczął chodzić po domu i szukając mnie mówiąc "tata pa pa" dawał do zrozumienia, że z tatą coś nie tak, w domu wybuchła prawdziwa panika. Moja kobieta zaczęła obdzwaniać wszystkie firmy, które organizują rejsy po Bałtyku. Pytała, o załogę, która popłynęła żaglówką na duński Bornholm i miała wrócić rano,a słuch po niej zaginął. Słyszała przez bite dwie godziny: "Proszę Panią, teraz nikt po Bałtyku nie żegluje".

Koczownicza włóczęga po Gorganach późnym latem 2009 była refleksją n/t "cywilizacji słowiańskiej".

Przedwojenne mosty rozwalone, gruzawiki mkną w górę rzeki brodami, stare polskie schroniska górskie spalone, przedwojenne słupki graniczne rzucone ze złością do rowów w krzaki, studnie zasypane.

Jesienią 2009 roku wybrałem się na Mazury. Ze stodoły sąsiada wytaszczyłem mój ponton, spakowałem na niego sprzęt biwakowy, ciepłe kalesony, zimową czapkę, kuchenkę, prowiant i ruszyłem ... . Z Mamerek/Przystani na Jeziorze Przystań, przez Mamry, Kirsajty, Dargin, Kisajno, Giżycko, Niegocin, kanały łączące jeziora pólnocne z południowymi, Tałty, Mikołajki, Śniardwy, Śluzę Karwik, jezioro Roś i dalej Pisą do Narwi i do Zalewu Zegrzyńskiego.

Strony