Pozwól sobie na jakąś wybaczalną winę

Zaniedbanie może czasami być najlepszym sposobem na to, by inni dostrzegli Twoje talenty. Zazdrość często skazuje ludzi na ostracyzm: im bardziej jest grzeczna, tym bardziej zbrodnicza. Oskarża to, co jest doskonałe, o grzech polegający na braku grzechu, i potępia pełną doskonałość. Zamienia się w Argosa, szukając wad w doskonałych rzeczach, choćby tylko po to, aby znaleźć pocieszenie. Jak piorun krytyka uderza w najwyższe stanowiska. Pozwól, więc czasem Homerowi zasnąć i udaj, że Twój umysł lub odwaga- ale nie rozwaga- popełniły jakiś grzech zaniedbania. W ten sposób niechęć przestanie się burzyć i nie rozsadzi swojej bańki z trucizną. To jak wymachiwanie czerwoną peleryną przed bykiem zawiści, aby ocalić nieśmiertelność.

  • Sztuka doczesnej mądrości (1646)
  • Baltasar Gracian (1601-1658)