Jeremy Rifkin

  • Wyrośli w zamkniętych dzielnicach wspólnot mieszkaniowych; ich zdrowiem zajmuje się publiczna służba zdrowia; dzierżawią swoje samochody; robią zakupy w Internecie; chcą mieć za darmo programy komputerowe, ale chętnie płacą za serwis i aktualizację. Żyją w świecie lapidarnych, efektownych sloganów, są przyzwyczajeni do wyszukiwania potrzebnych danych, mają krótki czas koncentracji uwagi, są mniej skłonni do refleksji, a bardziej spontaniczni. Uważają siebie za graczy, a nie za pracowników, i wolą uchodzić raczej za kreatywnych niż pilnych. Wyrośli w czasach redukcji zatrudnienia i są przyzwyczajeni do pracy na zlecenie. Rzeczywiście, ich życie stało się bardziej tymczasowe i mobilne oraz mniej ugruntowane niż ich rodziców. Bardziej interesuje ich terapia niż ideologia, myślą obrazami, a nie słowami. Trudniej im napisać zdanie, lepiej umieją przetwarzać dane elektroniczne. Są mniej analityczni, a bardziej emocjonalni.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • W XXI w. coraz więcej pracy fizycznej i umysłowej – zarówno służebnej rutyny jak i ściśle koncepcyjnych zadań profesjonalnych – będą wykonywać ,, myślące maszyny”. Najtańsi robotnicy na świecie będą drożsi od technologii, która ich zastąpi. Już w połowie XXI wieku sfera komercyjna będzie miała niezbędne środki technologiczne i organizacyjne możliwości, aby zaopatrzyć rosnącą populację świata w dobra i usługi przy użyciu ułamka stanu obecnego zatrudnienia. Być może zaledwie 5% dorosłej populacji wystarczy do zarządzania i funkcjonowania tradycyjnej sfery przemysłowej około roku 2050.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Jeśli każdy znajdzie się w różnego rodzaju sieciach komercyjnych, związany umowami leasingu, współuczestnictwa, subskrypcji, zaliczek, wtedy cały jego czas staje się komercyjny. Czas na kulturę zanika, a ludzie dysponują już tylko komercyjnymi więziami, które mają utrzymać cywilizację. Jest to kryzys ery ponowoczesnej.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Zamożne kraje, a w szczególności najbogatsze 20% ludności, którym kapitalizm nadal podaje najlepsze kąski, osiągnęły już poziom konsumpcji dóbr bliski nasycenia. Niewiele psychicznej satysfakcji można odnieść z posiadania dwóch lub trzech samochodów, sześciu telewizorów i wszelkiego rodzaju urządzeń zaspokajających każdą możliwą potrzebę i kaprys. I tu właśnie kapitalizm dokonuje swej ostatecznej przemiany w system rozwiniętej kultury, przywłaszczając sobie nie tylko istotne treści życia kulturalnego i artystyczne formy przekazu, które je tłumaczą, lecz także same przeżywane doznania.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • W nowej gospodarce najważniejszy jest handel tym wszystkim, co sprawia, że serce bije szybciej.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Zatem dla wieku ponowożytnego charakterystyczna jest zabawa, tak jak dla nowożytnego była pracowitość. W systemie zbudowanym wokół pracy paradygmatem działania jest produkcja, a własność reprezentuje owoce ludzkiego działania. W świecie zaprojektowanym wokół zabawy władza należy do spektaklu, a celem ludzkich dążeń staje się komercyjny dostęp do przeżyć kulturowych.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Nowy kapitalizm jest dużo bardziej tymczasowy niż materialny. Zamiast komercjalizowania miejsc i rzeczy i wymiany ich na rynku, teraz zapewniamy sobie dostęp do cudzego czasu oraz wiedzy i pożyczamy to, czego potrzebujemy, traktując każdą rzecz jak działalność lub wydarzenie, które kupujemy na pewien czas. Kapitalizm zapomina o swoim materialnym pochodzeniu i staje się przedsięwzięciem tymczasowym.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Gospodarka materialna kurczy się. W erze przemysłowej gromadzono kapitał rzeczowy i majątek, nowa era ceni niematerialne formy potęgi związane z informacją i własnością intelektualną. Produkty materialne, które tak długo były miarą bogactwa w świecie industrialnym, teraz dematerializują się.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Coraz bardziej oczywiste staje się również, że nieruchomości – niegdyś główna ozdoba reżimu prywatnej własności, długo uważana za lidera, od którego zależało zdrowie całego systemu kapitalistycznego – przestały być miarą sukcesu w stuleciu dostępu, przynajmniej w niektórych sektorach, a stanowią częściej utrudnienie w osiągnięciu zysku. W erze rynków osadzonych terytorialnie przedsiębiorcy wszelkiej maści byli zgodni co do jednego: sukces komercyjny zależy przede wszystkim od siedziby! Dzisiaj nieruchomości są często uważane za przeszkodę w prowadzeniu biznesu – coś, co się zmniejsza, traci lub czego się unika - ten fakt mówi wiele o naturze przejścia od ery rynków geograficznych do ery sieci w cyberprzestrzeni.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Sukces w nowej erze odniosą ci, którzy zmienią swoją perspektywę biznesową z produkcji na marketing i ze sprzedaży na budowę trwałych relacji.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Metamorfozie produkcji przemysłowej w kapitalizm dóbr kultury towarzyszy równie znacząca zmiana etosu pracy na etos zabawy. Era przemysłowa uczyniła z pracy ludzkiej towar rynkowy, zaś w erze dostępu chodzi przede wszystkim o komercjalizację zabawy – sprzedaż zasobów kultury, wśród nich obrzędów, sztuk pięknych, festiwali, ruchów społecznych, działalności religijnej, spotkań towarzyskich, wszystko to w postaci płatnej rozrywki.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Przyszłość może być cudowną krainą szans tylko dla mniejszości, która jest zamożna, mobilna i dobrze wykształcona. Jednocześnie może być to wiek cyfrowego zacofania dla większości obywateli – biednych, bez co najmniej średniego wykształcenia i tzw. niepotrzebnych.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Postmodernistyczni uczeni  i krytycy chętnie używają określenia ,,generacja dot-com” dla pierwszego pokolenia, które wyrosło w symulowanym świecie komercyjnym. Na czym w istocie polega różnica między naszymi dziećmi, a dziećmi burżuazji z przełomu XIX i XX w.? Jest między nimi wiele podobieństw, jednak różnice są głębokie i sugerują, że mamy do czynienia z nowym typem istoty ludzkiej przygotowanej na wiek XXI – jest to osobnik, dla którego sens własnego ja nie zależy już od ilości wyprodukowanych przez niego wyrobów, ani zgromadzonego majątku, lecz od ilości przeżywanych wrażeń i relacji, do których ma dostęp.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Gospodarka sieciowa rzeczywiście przyspiesza kontakty, skraca czas trwania, poprawia skuteczność i czyni życie wygodniejszym zmieniając w usługę wszystko, co się da. Kiedy jednak większość relacji staje się komercyjna i życie każdego człowieka jest skomercjalizowane przez 24 godziny na dobę, ile czasu zostaje dla stosunków natury niekomercyjnej – relacji opartych na pokrewieństwie, sąsiedztwie, wspólnych zainteresowaniach kulturalnych, przynależności religijnej, identyfikacji etnicznej, zaangażowaniu bratnim i obywatelskim? Jeżeli sam czas jest kupowany i sprzedawany w nieustannym wyścigu transakcji handlowych, kontraktów i instrumentów finansowych, co stanie się z tradycyjnymi relacjami wzajemności zrodzonymi z uczucia, miłości i oddania? Specjaliści od marketingu i same korporacje mówią dużo o czymś, co określają mianem długofalowej ,,intymności” z klientem oraz eksperymentują z różnymi środkami ustanowienia głębokiej ,,więzi wspólnotowej”- wszystko to jest dość niepokojące. Jeszcze większą troskę budzi brak reakcji i krytyki tych próśb stworzenia zastępczej sfery społecznej w opakowaniu komercyjnym pomimo szerokich i dalekosiężnych konsekwencji społecznych. Kiedy praktycznie za każdy aspekt naszego bytu trzeba będzie płacić, samo życie ludzkie stanie się ostatecznie towarem na sprzedaż, a sfera komercyjna będzie nieodwołalnym arbitrem naszej egzystencji osobistej i zbiorowej.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Wytwórczą fazę kapitalizmu najlepiej charakteryzowała produkcja, natomiast w fazie kulturalnej wyróżnikiem jest wykonanie.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Według starożytnych im więcej posiadamy, tym bardziej uzależniamy się od swoich majętności.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Wyobraźmy sobie świat, w którym praktycznie za wszystkie rodzaje doznań poza obszarem relacji rodzinnych trzeba płacić, świat, w którym tradycyjne wzajemne zobowiązania i oczekiwania wyrażone za pośrednictwem uczuć zaufania, empatii i solidarności będą zastąpione relacjami wynikającymi z umów o płatnym członkostwie, subskrypcji, wstępie, zaliczkach i składkach.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • W fazie czwartej powstaje wspólnota. Firma wiąże swoich klientów siecią wzajemnych relacji opartych na łączącym ich zainteresowaniu produktami  i usługami firmy. Zadanie firmy polega na tworzeniu wspólnot, w których te relacje będą trwały przez długi czas – optymalny ze względu na wartość każdego klienta dla firmy. Ta więź jest wyjątkowo trwała. Aby ją przerwać, konkurenci muszą faktycznie zignorować społeczne więzi między przyjaciółmi, kolegami lub rodziną.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Nowe obowiązujące słowa to mit, fantazja i iluzja.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Przepaść między bogatymi i biednymi jest ogromna, ale między mającymi kontakt z siecią i tymi, którzy nie mają takiego połączenia, jest jeszcze większa. Świat zdąża szybko w stronę dwóch odrębnych cywilizacji – jedna żyje w obrębie elektronicznych bram cyberprzestrzeni, druga na zewnątrz.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"

Strony