Ryszard Kapuściński (1932-2007)

  • Kocham pustynię. Ma coś metafizycznego, transcendentnego. Na pustyni cały kosmos jest zredukowany do kilku elementów. Jest to pełna redukcja wszechświata: piasek, słońce, gwiazdy w nocy, cisza, gorąco dnia. Ma się koszulę, sandały, coś bardzo zwykłego do jedzenia, odrobinę wody do picia, pełna prostota. Nie ma niczego miedzy tobą a Bogiem, tobą a wszechświatem.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium II (1980-2006)"
  • Czytam Schopenhauera. Radzi prowadzić dziennik. To sposób, aby zastanowić się nad każdym przebytym dniem - co się robiło, jakie przychodziły myśli. Wydaje mi się, że ważne w pisaniu dziennika jest wybrać i utrwalić jakiś szczegół-bodaj jeden, bo inaczej dzień upłynie „bez zaczepienia”. Chodzi o tworzenie „zaczepów czasu”, aby dzień nie prześlizgiwał się po jego powierzchni bez śladu.”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium VI (1980-2006)"
  • „Świat roi się od niechcianej, niepotrzebnej informacji”.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium IV (1980-2006)"
  • Społeczeństwa zamieszkujące naszą planetę żyją w dwóch kontrastowo rożnych kulturach: w kulturze konsumeryzmu - a więc luksusu, obfitości, nadmiaru, oraz/albo w kulturze ubóstwa, tj. niedostatku wszystkiego, lęku o jutro, pustego żołądka, braku szans i perspektyw.
    Granica między tymi dwiema kulturami, tak widoczna, kiedy podróżuje się po naszym globie, jest pełna napięć, niechęci, wrogości. To najważniejsza i najbardziej dramatyczna granica dzieląca dziś planetę.
     

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • „Istnieje arystokratyzm krwi i arystokratyzm myśli. Tak jak arystokrata nie zadawał się z byle kim, bo to by go obniżało i poniżało, tak i arystokrata myśli nie powinien wchodzić do toczącej się rzeki pseudospraw i pseudoproblemów, nie powinien obniżać treści i pułapu swojego myślenia.”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium VI (1980-2006)"
  • Self-made man. Człowiek musi wszystko sam sobie zawdzięczać. Winny go cechować: „aktywność życiowa, doczesność aspiracji, trzeźwość poglądów, pracowitość, wytrwałość, oszczędność, umiarkowanie, przezorna kalkulacja i metodyczne postępowanie, mierzenie cnoty użytecznością oraz przekonanie, że stosunek człowieka do pieniądza jest symptomatyczny dla jego poziomu moralnego i że zrównoważony budżet jest miernikiem mieszczańskiej cnoty.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • „Głównym problemem naszego czasu jest marginalizacja (wyłączenie, odrzucenie).
    I to prawda. Ta marginalizacja dotyczy nie tylko ludzi, ale także spraw i problemów - te z nich, które mogłyby budzić niepokój i lęk, są spychane na margines, usuwane z pola widzenia, a ich miejsce zajmuje w mediach rozrywka, przyjemne, beztroskie, bezkonfliktowe spędzanie czasu”
     

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium IV (1980-2006)"
  • „Dawniej wygrywali silniejsi, dziś, najczęściej, słabi, szybsi.”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium V (1980-2006)"
  • „Zwiększa się liczba tych, którzy są na marginesie, którzy zostali odrzuceni, wyłączeni, pomijani, zepchnięci na pobocza własnych społeczeństw i świata, zapomniani, wykreśleni. Możni, dynamiczni, prężni wolą o nich nie myśleć, nie dostrzegać ich i nie włączać w swój obraz świata”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium IV (1980-2006)"
  • Na tej planecie żyją dwaj ludzie – jakże różni, jakże inni. Jeden z nich to człowiek, który nic nie ma. Spotkamy go w górach Azji, w buszu afrykańskim, wysoko w Andach albo na gorącej pustyni Gobi. Idzie, kij w ręku, łyk wody w daktylowym naczyniu. Nie ma grosza, nie wie, kiedy jadł, nie wiadomo, czy ma gdzieś dach nad głową. Mówi mało – bo o czym? Może znać imiona swoich najbliższych. I – własne. Ponieważ spotkałem w swoich wędrówkach wielu takich ludzi, zastanawiam się, czy poza imieniem mają coś jeszcze, ale nie znajduję nic szczególnego.

    Drugi to człowiek zwielokrotniony, uginający się pod ciężarem rzeczy, które są jego niezbywalną częścią. Jego przedłużeniem jest komputer włączony do sieci internetu. Musi mieć lodówkę, aparat klimatyzacyjny, filtr do czystej wody. Musi łykać dziesiątki pigułek. W kieszeni ma pełno kluczy-do samochodu, do sejfu, do biurka, do kasy. W innej kieszeni-pełno kart kredytowych. W jednej ręce-telefon komórkowy, w drugiej-aktówkę pełną dokumentów.

    Ludzie Ci, bracia przecież, co z jednej rodziny człowieczej, nigdzie się nie spotykają, zresztą nie mieliby sobie nic do powiedzenia.
     

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • „Biedni na tym świecie są bezbronni. Całą broń - media, kapitał, narzędzia manipulacji i przemocy - mają panujący.”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium VI (1980-2006)"
  • Media kształtują naszą postawę konsumpcyjną nie tylko poprzez reklamę, ale i dlatego, że istotą ich działania jest nadawanie, dostarczanie, wciskanie nam wszystkiego. Ten fakt, że nieustannie coś się nam daje, jest główną przyczyną naszej bierności, umysłowego uśpienia, pasywnego przeżuwania słów i obrazów. Człowiek nie musi już o nic starać się i troszczyć, o nic walczyć(co było przecież zawsze istotą ludzkiej natury) – bo wszystko jest mu dostarczone już w postaci uładzonej, spreparowanej, gotowej do trawienia.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium V (1980-2006)"
  • "Przez całe dziesięciolecia Afryka była – i często jest do dzisiaj – polem działania najbardziej reakcyjnej, najbardziej ciemnogrodzkiej części machiny propagandowej Zachodu. Afryka była wychowywana ideologicznie przez misjonarzy, przez zakutych osadników i przez wyrzuconych za tępotę praktykantów z „Daily Express”, którzy nie mogli znaleźć pracy
    w Anglii i przenieśli się do kolonii."

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Gdyby cała Afryka (1962-1966)"
  • „Człowiek przeciętny zrobi wszystko, co zechce władza, ponieważ przeciętniak ma tylko jeden ideał - żeby dać mu spokój.”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium VI (1980-2006)"
  • W miarę jak przybywa ci lat, ludzie coraz mniej ci wybaczają. Najlepiej dziecku – jemu wolno wszystko. Młodzieży też dane jest szerokie pole. Młodzież jest wartością samą w sobie, jest powabem, świeżością i energią. Wiek dojrzały – świat jeszcze czeka, jeszcze daje ci szanse. Ale przychodzi starość i wówczas – albo jesteś kimś, jakąś ogólnie uznaną wartością, albo inni będą pomiatać tobą, popychać cię. Ciągle musisz usprawiedliwiać się, że żyjesz, że jeszcze jesteś.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium II (1980-2006)"
  • Jeden cham zburzy przyjemną zabawę, natomiast jeden kulturalny człowiek to zbyt mało, aby podnieść poziom zabawy chamów. Jakość przeciwnika, jego poziom, mogą cię wywyższyć albo zepchnąć na dno. Z kim się wadzisz – to określa również ciebie, wyznacza ci szczebel.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium I (1980-2006)"
  • „Coraz wyraźniej dostrzegamy dziś jeszcze inną cechę biedy - jej dziedziczność. Przechodzenie biedy z pokolenia na pokolenie. Dziecko rodzi się z biednych rodziców, dorośleje w biedzie i następnie przekazuje ją swojemu potomstwu. Ten stan dziedziczenia sprzyja rozwojowi mentalności getta, która cechuje myślenie każdego uwięzionego w swoim losie biedaka.”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium VI (1980-2006)"
  • O Majach: dzieje Majów to przykład regresji w historii. Zafascynowani ideą postępu i rozwoju zapominamy, że w historii istnieją również epoki regresu. (Dekadenci-to spadkobiercy wielkiej przeszłości, którzy nie potrafią jej kontynuować).
    Majowie a Celtowie: jakaż różnica poziomów! Majowie nie znali żadnego metalu, a Celtowie mieli broń żelazną. A jednak - o ileż wyższa była kultura Majów. Ten przykład każe nam rozdzielać dwa pojęcia, które lubimy czasem utożsamiać: postępu technicznego i rozwoju kulturalnego.”
     

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium IV (1980-2006)"
  • Plemię odkrywców zniknęło z powierzchni ziemi, podobnie jak kiedyś wymarły plemiona błędnych rycerzy, korsarzy morskich, nieustraszonych konkwistadorów. Świat nie tylko skurczył się, ale również spowszedniał. Wiemy więcej, ale to więcej pozbawione jest smaku emocji, przeżycia i tajemnicy, jakie towarzyszyły kiedyś człowiekowi, kiedy stykał się z czymś kulturowo, antropologicznie nowym i innym. Już nie musi organizować wypraw, trudzić się, ryzykować. Świat przychodzi do nas: jego obrazy przepływają przed naszymi oczyma, kiedy siedzimy w mieszkaniu, przed telewizorem.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Rozwinął się na świecie nowy rodzaj turystyki uprawianej w pojedynkę, parami, czasem grupowo. Jest po podróżowanie dla podróżowania, w którym chodzi tylko o to, aby być, w drodze, być gdzie indziej - bez żadnego zamiaru czy celu. Ci nowi turyści nie chcą nikogo poznać, niczego szczególnego dowiedzieć się, chcą po prostu być np. w Indiach, albo w Argentynie, albo w Maroku - i już, i tyle. Jest to rodzaj globalnego wałęsania się, współczesnego obieżyświatowania. Podróżują, aby przejechać z punktu A do punktu B i to właściwie jest ich jedyną ambicją - odbyć trasę z punktu A do punktu B.”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium V (1980-2006)"

Strony