Prywatna biblioteka Tomasza Majora

Moja biblioteka zawiera ponad tysiąc egzemplarzy książek. Lepszych i gorszych. Takich, które odłożyłem po przeczytaniu kilkudziesięciu stron i też takich, które przeczytałem wiele razy. Podarowanych mi i kupionych. Jest wśród nich kilkaset książek, które kupiłem z myślą o przeczytaniu kiedyś w przyszłości. Ciągle powiększam swoją bibliotekę. Najwięcej książek kupuję, czytając inne dobre książki, chcąc zgłębić wiedzę w nich zaprezentowaną. Tak było w przypadku historiozoficznych klasycznych dzieł Spenglera i Toynbee’go, do których odwoływał się w swoim podstawowym dziele Fukuyama. Tak było w przypadku L. Straussa (piękna książka o zapomnianych białych plemionach) oraz w przypadku afrykańskiej noweli Kourumy, których lekturę polecał Kapuściński. Czasem, gdy przechodzę koło antykwariatu lub księgarni znajduję perełkę, taką jak Smoleńskiego opowiadanie o Izraelu. Jest wśród moich książek kanon współczesnych myślicieli jak Huntington. Są liczne książki z zakresu religioznawstwa, psychologii, historii i najważniejsze książki z zakresu zarządzania. Podczas wyjazdu do Gambii w styczniu 2012 postanowiłem uporządkować książki i stopniowo wpisywać warte przeczytania egzemplarze do internetowego katalogu. Z wybranych książek wyselekcjonowałem ważne cytaty, myśli, hasła.

  • Koszmary >>amerykańskiego snu<<, zjawy dzienne i modlitwy nocne, brutalność awansu społecznego, średnia inteligencja klasy średniej, rozczarowanie sukcesem, pustka, jaką przynosi sława – to stałe tematy krytyczne w beletrystyce Stanów Zjednoczonych.

    Carlos Fuentes (1928- ) "W to wierzę (2002)"
  • Nie ma nic trudniejszego, niż powstrzymywać się przed samooszustwem.

    Ludwig Wittgenstein (1889-1951) "Cyt. za R. Kapuściński, Lapidarium IV (1980-2006)"
  • Najbardziej odpowiednimi doradcami są ci, którzy mają najmniejszą nadzieję na korzyść z tego, że dadzą złą radę, i którzy mają największą wiedzę o tych rzeczach, jakie prowadzą do pokoju i zabezpieczenia państwa

    Thomas Hobbes "Lewiatan"
  • „Okres przedwyborczy, zawsze i wszędzie, to nasilenie głupoty i kłamstwa”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium VI (1980-2006)"
  • „Uginałem się pod trudnościami, posiadającymi zapewne wielką, pouczającą wartość. Ludzie cenią sobie ogromne pożytki doświadczenia. Ale w praktyce doświadczenie oznacza zawsze coś przykrego – przeciwieństwo uroku i niewinności i złudzeń.”

    Joseph Conrad "Smuga cienia"
  • Wydaje się, że obecnie ogrodzone tereny chroniące tych, którzy coś mają, przed tymi, którzy nie posiadają niczego, to miniatura szybko pojawiającego się globalnego państwa bezpieczeństwa – nie globalnej wioski, w której, jak nam obiecano, będzie się obniżać bariery i mury, lecz sieci fortec połączonych ze sobą wysoce zmilitaryzowanymi korytarzami handlowymi.

    Naomi Klein "Mury i wyłomy czyli bariery i szanse. Doniesienia z linii frontu debaty o globalizacji."
  • Pomyślmy przez chwilę, ile naszych codziennych kontaktów już dzisiaj ma charakter relacji ściśle komercyjnych. Ciągle kupujemy czas innych ludzi, ich względy i uczucia, ich współczucie i uwagę. Kupujemy edukację i zabawę, pielęgnację i łaskę i całą resztę – nawet upływ czasu ma swoją cenę. Życie staje się w coraz większym stopniu towarem rynkowym i trudno odróżnić od siebie komunikowanie się, wspólnotę i komercję.

    Jeremy Rifkin "Wiek dostępu"
  • Zupełnie inaczej będzie na początku XXI wieku. Wyobraźmy sobie starzejącego się człowieka, urodzonego w czasie powojennego wyżu demograficznego, dwukrotnie lub trzykrotnie rozwiedzionego, który schyłek swojego życia spędzi samotnie we własnym domu lub mieszkaniu. Czasami odwiedzi go syn lub córka, sami już na emeryturze, borykający się ze swoim coraz gorszym stanem zdrowia. Związek z nimi będzie słaby, ponieważ długie i pełne burzliwych wydarzeń życie starych już dzisiaj ludzi – kilka małżeństw i wielu partnerów seksualnych, rozbite domy, konflikty wokół podziału majątku i opieki nad dziećmi – pozostawią w dzieciach uczuciowe przywiązanie w połączeniu z dystansem, przywiązanie, które będzie musiało wytrzymać konkurencję z fizyczną odległością między nimi i rodzicami oraz zajęciami bardziej przyjemnymi od rodzinnych obowiązków. Może się zdarzyć, że wnuk czy były małżonek nagle zainteresuje się tym starym człowiekiem i jego stanem, ale będzie to czysty przypadek. Wzrósłszy w epoce Internetu, ów starszy człowiek będzie miał wielki krąg znajomych w dalekich krajach i wokół siebie; będzie pozostawał w codziennym kontakcie z ludźmi, z którymi dzieli zainteresowania, poważne i błahe – od polityki i religii do uprawy ogródka i gotowania. Ale to właśnie, co było tak atrakcyjne w nowoczesnych sposobach komunikowania się z innymi – zniesienie odległości fizycznej oraz kulturalnych i politycznych granic – stawać się będzie przeszkodą. Wprowadziwszy się do domu starców, człowiek w podeszłym wieku jest otoczony przez obcych; przyjaciele i znajomi z kręgu Internetu wyrażą współczucie i zaniepokojenie, ale odwiedziny będą dla nich zbyt dużą niewygodą. W naszym życiu zupełnie już zabrakło rytuałów. Przejściu z jednej jego fazy do drugiej nie towarzyszą już dobrze znane ceremonie, które nie tylko przynoszą ukojenie, ale wiążą jednostkę z przeszłymi i przyszłymi pokoleniami. Dzisiaj te graniczne przejścia są już tylko „małą improwizacją”. Umiejętność zaczynania życia na nowo, zdolność kształtowania siebie od początku, które wydawały się tak cenne we wcześniejszych fazach życia, prowadzą jedynie do niewiarygodnej samotności. Kiedy przychodzi koniec, człowiek musi mu stawiać czoła samotnie.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Ciągły postęp nowoczesnej cywilizacji prowadzi do stopniowego, szybszego lub wolniejszego wzrostu liczby ludzi skłonnych odwoływać się do dobroczynności.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Zasada walki na terenie spornym jest taka, że kto go zajmuje, zyskuje, a kto walczy – traci. Jeżeli nieprzyjaciel zajął pozycję, nie atakując go. Odciągnijcie go, pozorując odwrót. Wystawcie flagi, bijcie w bębny i atakujcie to, na czym mu najbardziej zależy. Ciągnijcie drzewa, aby wznosić kłęby pyłu, zwódźcie oczy i uszy wrogów. Wydzielcie najlepszych żołnierzy, żeby przygotowali zasadzkę. Nieprzyjaciel na pewno nadejdzie ratować zagrożony cel. Dajcie innym to, czego chcą. Zajmijcie to, co porzucą. Oto Tao walki o ziemie zajęte wcześniej przez nieprzyjaciela.

    Jeżeli to przeciwnik stosuje tę strategię, bo my przybyliśmy pierwsi, wybierzcie najgorliwszych żołnierzy do silnej obrony naszej pozycji. Lekkozbrojni niech pozorują ucieczkę przed wrogiem, a kilku z nich niech odłącza się i zastawia pułapki w wąwozach i kanionach. Jeżeli nieprzyjaciel gotuje się do ataku, powinni ruszyć żołnierze ukryci w zasadzkach rozmieszczonych na flankach. Oto Tao osiągania pełnego zwycięstwa.
    Sun Tzu (544 p.n.e. - 496 p.n.e.) "Sztuka Wojny (VI w p.n.e.)"
  • "Islam i Chiny mają bogate tradycje kulturowe, bardzo odmienne od kultury Zachodu i w ich własnym mniemaniu nieporównywalnie lepsze. Siła tych cywilizacji i ich pewność siebie
    w odniesieniu do Zachodu wciąż rosną, a konflikty między systemami wartości i interesami są coraz częstsze i ostrzejsze."

    Samuel P. Huntington (1927-2008) "Zderzenie cywilizacji (lata 90' XX wieku)"
  • - Ale wstrzemięźliwość rodzi namiętność, rodzi neurastenię. Te z kolei powodują utratę stabilności. Utrata stabilności zaś oznacza koniec cywilizacji. Nie może być trwałej cywilizacji bez obfitości miłych grzeszków.

    Aldous Huxley (1894-1963) "Nowy wspaniały świat (1932)"
  • W 1991 roku Lawrence Summers, późniejszy sekretarz skarbu za prezydentury Clintona, a obecnie rektor Uniwersytetu Harvarda, był głównym ekonomistą Banku Światowego. W wewnętrznym dokumencie banku Summers stwierdził, że należy zachęcać zanieczyszczający środowisko naturalne przemysł, aby przenosił swoją działalność do najbiedniejszych krajów.

    Noam Chomsky (1928- ) "Interwencje (2002-2006)"
  • „zabierają miejsce i pokrywają się kurzem. Z czasem stają się kulą u nogi i wcale nie dodają życiowej radości. Z przeżyciami jest inaczej – im dalej w przeszłość, tym piękniej je wspominamy. Pozostając w pamięci, stają się częścią nas – chyba że zapadniemy na demencję. Ale wtedy także przedmioty na nic się zdadzą.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „Przed pięciu laty lekarze w Korei Południowej, nowoczesnym państwie uprzemysłowionym z najlepiej rozwiniętą techniką informacyjną, zaczęli coraz częściej odnotowywać u młodych osób zakłócenia pamięci, uwagi i koncentracji, a także deficyt emocjonalny i objawy ogólnego otępienia. Symptomy te określili mianem cyfrowej demencji.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „Uczenie jedynie za pomocą komputera się sprawdza – co do tego zgodni są dziś nawet najwięksi zwolennicy zastosowania tych urządzeń.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „Sieć zdaje się wyniszczać we mnie zdolność koncentracji i kontemplacji. Mój umysł oczekuje przyswajania informacji dokładnie w taki sposób, w jaki podaje je sieć – w formie wartkiego prądu małych cząsteczek. […] Moi przyjaciele twierdzą to samo: im częściej poruszają się po sieci, tym większe trudności sprawia im koncentracja podczas pisania dłuższego tekstu.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    Kto pozwala innym myśleć za siebie, nigdy nie zostanie ekspertem

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „numery telefonów krewnych, przyjaciół i znajomych zapamiętuje telefon komórkowy; do miejsca spotkania z nimi prowadzi nas system nawigacyjny; o terminach w życiu prywatnym i zawodowym przypomina nam również komórka albo komputer kieszonkowy (PDA); w celu zdobycia nowych informacji googlujemy, a zdjęcia, listy, e-maile, książki i muzykę przechowujemy w chmurze          (ang. cloud-computing). Samodzielne myślenie, zapamiętywanie, zastanawianie się – kto by się w to jeszcze bawił!”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „Kto bowiem, korzystając z sieci, stawia wyłącznie pytania, zamiast samemu zgłębić dany temat, nie zrozumiał jaki jest sens zadanej pracy”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „Samodzielne poszukiwanie wiedzy u źródeł, rozważne oraz krytyczne podejście do zdobytych informacji i ich pochodzenia, tworzenie z fragmentów układanki spójnej całości – te umiejętności można zdobyć jedynie poprzez osobiste doświadczenie. Jak każda fachowa wiedza, będą one opierać się także na rozeznaniu w pewnych konkretnych tematach, ale ich podstawą będzie w pierwszej linii znajomość źródeł (i ich wiarygodności) oraz wielu innych szczegółów – krótko mówią: zgłębienie danego zagadnienia.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „niebezpieczeństwo uzależnienia od nowych mediów jest tak samo duże jak od alkoholu, nikotyny czy innych narkotyków.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „z techniką powinniśmy obchodzić się ostrożnie. Wyciągnijmy odpowiednie wnioski z pewnego przykładu z historii techniki. Kiedy przed ponad stu laty odkryto promienie X, w krótkim czasie wśród elit społecznych na imprezach towarzyskich zaczęły robić furorę urządzenia rentgenowskie, którymi goście prześwietlali sobie nawzajem kości.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „Z wszelkich dostępnych dziś rozpoznań naukowych wynika, że komputer jest potrzebny do nauczania tak samo jak rower do nauki pływania albo aparat rentgenowski do przymierzania butów.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „Komputery nie sprzyjają bowiem kształceniu młodych ludzi, lecz są dla procesu edukacji raczej przeszkodą lub – jak wykażę w kolejnych rozdziałach – w najlepszym razie nie wywierają na niego żadnego wpływu. Przemysł wykorzystuje więc umiejętnie obawy rodziców z niższych warstw społecznych, by wyciągnąć im z kieszeni ostatni grosz.”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

    „Używanie komputera może wywoływać u młodszych przedszkolaków ograniczenia koncentracji, a u starszych dzieci przedszkolnych problemy z czytaniem. U dzieci szkolnych obserwuje się coraz częściej społeczne wyizolowanie”

    Manfred Spitzer, Cyfrowa demencja

     

     

     

     

     

    Manfred Spitzer "Cyfrowa demencja"
  • Kiedy jest się młodym, trzeba zobaczyć świat, zbierać doświadczenia, idee, poszerzać horyzonty.

    Joseph Conrad "Jądro ciemności"
  • „Cel podróży?  M.in. Dążyć do przeżycia odmienności”

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium IV (1980-2006)"
  • Wymowa jest mocą, albowiem jest widomą roztropnością

    Thomas Hobbes "Lewiatan"
  • W bólach rodzi się tak zwana klasa średnia, a inteligencja, tradycyjna warstwa kultywująca pronowoczesne oraz obywatelskie wartości uległa pauperyzacji i utraciła wszelkie znaczenie polityczne (porażka Unii Wolności podczas wyborów w 2001 była symbolicznym pogrzebem polskiej inteligencji). Luki nie wypełnia powstająca z mozołem warstwa ludzi „trzeciej prędkości”, nowoczesnych, świetnie wyedukowanych specjalistów zdolnych do operowania na globalnym rynku. Warstwa ta jest w dużej mierze stracona dla polskiego społeczeństwa obywatelskiego, hołduje przeważnie wartościom indywidualistycznym i kosmopolitycznym. Ludzie ci zdają sobie sprawę, że w każdej chwili mogą opuścić kraj (wielu tak czyni), po co więc podejmować walkę ze skorumpowanym establishmentem?

    Edwin Bendyk "„Zatruta studnia. Rzecz o władzy i wolności”"
  • Jesteśmy w momencie bardzo trudnym, bo w dalszym ciągu rośnie różnica między biednymi a bogatymi. W społeczeństwach zamożnych następuje rozmywanie klasy średniej i odchodzenie od formuły państwa opiekuńczego. A w skali planety kraje rozwinięte są coraz zamożniejsze, podczas gdy kraje ubogie - coraz uboższe. W Manili jest Instytut Doskonalenia Upraw Ryżu, w którym pracuje się nad odmianami znacznie zwiększającymi wydajność plonów. Otóż temu Instytutowi tak okrojono środki, że w tej chwili jego personel jest o jedną trzecią mniej liczny niż dawniej. Równocześnie ogromne pieniądze przeznacza się na badania, które przyczyniają się do zwiększenia kontroli bogatych nad światem, np. na systemy telekomunikacji, cyberprzestrzeni itd., także na konstruowanie coraz bardziej luksusowych samochodów. Świat robi się światem dla bogatych, bogaci chcą zawłaszczyć planetę wyłącznie dla siebie.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Zastanówmy się nad różnicą w sytuacji osoby starszej i już zniedołężniałej w Europie czy Ameryce Północnej w XXI wieku i 300lat wcześniej, na początku XVIII wieku. Wówczas dożycie siedemdziesiątki czy osiemdziesiątki było wielkim osiągnięciem; połowa dzieci umierała przed piętnastym rokiem życia i tylko nieznaczna mniejszość mogła oczekiwać dożycia poważnego wieku 52 lat. Jean Fourastié twierdzi, że taką osobę nie bez powodów można było traktować z szacunkiem należnym zjawiskom zdumiewającym – dojście do tak zaawansowanego wieku było osiągnięciem zaiste niezwykłym. Natomiast ludzie, którzy przekroczyli  52.rok życia na początku XXI wieku, mogą wprawdzie uważać siebie za tych, co „przeżyli i ocaleli”, lecz w gruncie rzeczy będą stanowić absolutną większość społeczeństwa. Starsi ludzie w dawnych czasach na ogół umierali w domu otoczeni przez dwa, trzy lub nawet kilka pokoleń swoich potomków i krewnych, z którymi prawdopodobnie spędzili większą część życia. Życie takiej osoby było zapewne zbudowane wokół mniejszych i większych rytuałów – od codziennych pacierzy i uroczystości przy stole rodzinnym do konduktów pogrzebowych

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"

Strony