Lapidarium III (1980-2006)

  • Na tej planecie żyją dwaj ludzie – jakże różni, jakże inni. Jeden z nich to człowiek, który nic nie ma. Spotkamy go w górach Azji, w buszu afrykańskim, wysoko w Andach albo na gorącej pustyni Gobi. Idzie, kij w ręku, łyk wody w daktylowym naczyniu. Nie ma grosza, nie wie, kiedy jadł, nie wiadomo, czy ma gdzieś dach nad głową. Mówi mało – bo o czym? Może znać imiona swoich najbliższych. I – własne. Ponieważ spotkałem w swoich wędrówkach wielu takich ludzi, zastanawiam się, czy poza imieniem mają coś jeszcze, ale nie znajduję nic szczególnego.

    Drugi to człowiek zwielokrotniony, uginający się pod ciężarem rzeczy, które są jego niezbywalną częścią. Jego przedłużeniem jest komputer włączony do sieci internetu. Musi mieć lodówkę, aparat klimatyzacyjny, filtr do czystej wody. Musi łykać dziesiątki pigułek. W kieszeni ma pełno kluczy-do samochodu, do sejfu, do biurka, do kasy. W innej kieszeni-pełno kart kredytowych. W jednej ręce-telefon komórkowy, w drugiej-aktówkę pełną dokumentów.

    Ludzie Ci, bracia przecież, co z jednej rodziny człowieczej, nigdzie się nie spotykają, zresztą nie mieliby sobie nic do powiedzenia.
     

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Społeczeństwa zamieszkujące naszą planetę żyją w dwóch kontrastowo rożnych kulturach: w kulturze konsumeryzmu - a więc luksusu, obfitości, nadmiaru, oraz/albo w kulturze ubóstwa, tj. niedostatku wszystkiego, lęku o jutro, pustego żołądka, braku szans i perspektyw.
    Granica między tymi dwiema kulturami, tak widoczna, kiedy podróżuje się po naszym globie, jest pełna napięć, niechęci, wrogości. To najważniejsza i najbardziej dramatyczna granica dzieląca dziś planetę.
     

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Plemię odkrywców zniknęło z powierzchni ziemi, podobnie jak kiedyś wymarły plemiona błędnych rycerzy, korsarzy morskich, nieustraszonych konkwistadorów. Świat nie tylko skurczył się, ale również spowszedniał. Wiemy więcej, ale to więcej pozbawione jest smaku emocji, przeżycia i tajemnicy, jakie towarzyszyły kiedyś człowiekowi, kiedy stykał się z czymś kulturowo, antropologicznie nowym i innym. Już nie musi organizować wypraw, trudzić się, ryzykować. Świat przychodzi do nas: jego obrazy przepływają przed naszymi oczyma, kiedy siedzimy w mieszkaniu, przed telewizorem.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Pojęcie ojczyzny zastępujemy, często już, pojęciem dobrego miejsca na ziemi, miejsca, w którym da się żyć na miarę naszych pragnień.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Kilka dogmatów ekonomicznych legło w gruzach. Najważniejszy z nich - że rozwój inwestycji, handlu i technologii będzie zwiększał dobrobyt całego społeczeństwa. Jest inaczej: dziś bogacą się Ci, którzy już są bogaci. Ludzkość w skali każdego kraju i całej planety można podzielić na dwie grupy, na wygranych i przegranych. Ktoś czuje, że coraz bardziej się wspina, ale inny widzi, że znalazł się na boku, poza grą, daleko od zastawionego stołu: oto na jakie obozy podzieliła się rodzina człowiecza, a raczej podzielona była zawsze, ale rozwój masowej komunikacji coraz to dobitniej wszystkim uzmysławia.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Można by to nazwać – Paradoksem Schella. Jonathan Schell, współczesny amerykański eseista twierdzi, że wzrost informacji powoduje zwiększanie się niewiedzy ludzi. ”Paradoks naszych czasów - pisze Schell – polega na tym, że rozwojowi informacji towarzyszy wzrost niewiedzy. Może i żyjemy w epoce informacji, lecz informacja ta najwidoczniej przechowywana jest gdzie indziej niż w umysłach obywateli. Wygląda na to, że podczas gdy komputery zapchane są informacją, w umysłach straszy coraz większa pustka”.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Utrapieniem ludzi sławnych jest to, ze kuszą miernoty do napaści. Te ostatnie liczą, że atakując sławnego człowieka same zdobędą odrobinę sławy.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Self-made man. Człowiek musi wszystko sam sobie zawdzięczać. Winny go cechować: „aktywność życiowa, doczesność aspiracji, trzeźwość poglądów, pracowitość, wytrwałość, oszczędność, umiarkowanie, przezorna kalkulacja i metodyczne postępowanie, mierzenie cnoty użytecznością oraz przekonanie, że stosunek człowieka do pieniądza jest symptomatyczny dla jego poziomu moralnego i że zrównoważony budżet jest miernikiem mieszczańskiej cnoty.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Słowa staniały. Rozmnożyły się, ale straciły na wartości. Są wszędzie. Jest ich za dużo. Mrowią się, kłębią, dręczą jak chmary natarczywych much. Ogłuszają.
    Tęsknimy więc za ciszą. Za milczeniem. Za wędrówką przez pola. Przez łąki. Przez las, który szumi, ale nie ględzi, nie plecie, nie tokuje.
     

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Jesteśmy w momencie bardzo trudnym, bo w dalszym ciągu rośnie różnica między biednymi a bogatymi. W społeczeństwach zamożnych następuje rozmywanie klasy średniej i odchodzenie od formuły państwa opiekuńczego. A w skali planety kraje rozwinięte są coraz zamożniejsze, podczas gdy kraje ubogie - coraz uboższe. W Manili jest Instytut Doskonalenia Upraw Ryżu, w którym pracuje się nad odmianami znacznie zwiększającymi wydajność plonów. Otóż temu Instytutowi tak okrojono środki, że w tej chwili jego personel jest o jedną trzecią mniej liczny niż dawniej. Równocześnie ogromne pieniądze przeznacza się na badania, które przyczyniają się do zwiększenia kontroli bogatych nad światem, np. na systemy telekomunikacji, cyberprzestrzeni itd., także na konstruowanie coraz bardziej luksusowych samochodów. Świat robi się światem dla bogatych, bogaci chcą zawłaszczyć planetę wyłącznie dla siebie.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"
  • Ten świat to świat dla bogatych. Kto nie należy do warstw uprzywilejowanych, jest skazany na drugorzędność, na wegetację i posłuszeństwo. Kto się zbuntuje-przegra, zresztą duch buntu jest wśród skrzywdzonych i odsuniętych (albo jak to mówią Francuzi-wykluczonych) coraz słabszy. Nastrój rezygnacji jest wśród nich powszechny: głową muru nie przebijesz.

    Ryszard Kapuściński (1932-2007) "Lapidarium III (1980-2006)"