Listy przeciwko wojnie (2012)

  • Przyczyny wojen tkwią częściej wewnątrz nas niż gdzieś na zewnątrz. Kryją się w takich uczuciach, jak pożądanie, strach, niepewność, chciwość, duma, próżność. Powoli musimy się spod nich wyzwolić. Musimy zmienić nasze podejście. Zacznijmy podejmować decyzje, które dotyczą nas i innych, kierując się bardziej moralnością, mniej zaś własnym interesem. Częściej róbmy to, co jest właściwe, zamiast tego, co jest dla nas wygodne. Uczmy dzieci uczciwości, nie sprytu.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Powietrze, woda, ziemia i ogień, żywioły, które wszystkie starożytne cywilizacje uważały za podstawowe elementy życia – święte – nie mogą już się same odradzać jak dawniej, odkąd człowiekowi dało się je poskromić i zaprząc ich moc do własnych celów. Ich święta nieskazitelność została zbezczeszczona. Równowaga została zburzona.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Udało mi się przeżyć tyle lat, a nie należałem nigdy do żadnego Kościoła, żadnej religii, nigdy nie miałam legitymacji partyjnej, nie zapisałem się do żadnego stowarzyszenia, czy to myśliwych, czy obrońców zwierząt. Nie dlatego, żebym nie był, rzecz jasna, po stronie ptaszków i przeciwko tym facetom z dubeltówkami, którzy strzelają z zasadzki, ale dlatego, że każda organizacja jest dla mnie za ciasna. Mam potrzebę wolności. Taka wolność jest mecząca, bo za każdym razem w obliczu jakiegoś problemu, kiedy trzeba postanowić, co myśleć, co zrobić, można odwołać się tylko do własnego umysłu, własnego serca, a nie do łatwej, gotowej do użytku linii partyjnej albo słów jakiejś świętej księgi.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Każdy z nas zmaga się ze starością i śmiercią na swój sposób, i było mi przykro, że ona wybrała urazę, zawziętość, niechęć – emocje mało szlachetne, i przemoc, jaką za sobą pociągają. Było mi jej naprawdę żal, bo przemoc – jestem o tym coraz bardziej przekonany – niszczy nie tylko swoje ofiary, ale także tych, którzy się jej dopuszczają.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Spójrzmy na siebie w lustrze. Nie ma wątpliwości, że w ciągu ostatnich tysiącleci dokonaliśmy ogromnego postępu. Latamy jak ptaki, pływamy pod wodą jak ryby, docieramy na Księżyc i wysyłamy sondy na Marsa. Jesteśmy teraz nawet zdolni do klonowania życia. A jednak mimo to nie jesteśmy w zgodzie ani z samymi sobą, ani ze światem wokół nas. Zdeptaliśmy Ziemię, skaziliśmy rzeki i jeziora, wycięliśmy całe połacie lasów i zmieniliśmy w piekło życie zwierząt, z wyjątkiem tych niewielu, które nazywamy przyjaciółmi i które rozpieszczamy dopóty, dopóki służą nam jako namiastka towarzystwa ludzi.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Są w naszym życiu takie dni, w których nie dzieje się nic, dni, które przemijają, nie pozostawiając po sobie żadnego wspomnienia, żadnego śladu, jakby ich nigdy nie było. Jak dobrze pomyśleć, to większość z nich jest właśnie taka, i jedynie wtedy, kiedy liczba tych, które nam pozostają, coraz bardziej się zmniejsza, zaczynamy się zastanawiać, jak to się stało, że tylu dniom pozwoliliśmy upłynąć niepostrzeżenie. Ale tacy już jesteśmy: doceniamy rzeczy, kiedy staną się przeszłością, i dopiero wtedy dociera do nas, jak by to było je mieć. Kiedy już ich nie ma.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Taki już jest świat, nawet w Indiach: żadnych zasad, dużo machlojek, żadnych aspiracji duchowych, jedynie chęć małych albo dużych korzyści materialnych.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Dobrze, gońmy wszyscy za tym szczęściem, ale może najpierw przestańmy je traktować wyłącznie w aspekcie materialnym i uznajmy, że my, ludzie Zachodu, nie możemy gonić za naszym szczęściem kosztem szczęścia innych i że, podobnie jak wolność, szczęście także jest niepodzielne.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Lata niepohamowanego materializmu pomniejszyły i zmarginalizowały rolę moralności w życiu, czyniąc z takich wartości, jak pieniądze, sukces i korzyść osobista, wyłączne kryteria oceny. Nie mając czasu na zatrzymanie się i refleksję, coraz bardziej zagubiony w trybach życia, w którym rywalizacja pozostawia coraz mniej miejsca na prywatność, człowiek dobrobytu i konsumeryzmu jakby zatracił umiejętność współczucia i oburzenia się. Jest cały skoncentrowany na sobie, nie ma oczu ani serca dla tego, co się dzieje wokół niego.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Jedynie wtedy, kiedy będziemy potrafili patrzeć na świat jako jedność, w której każda część odzwierciedla całość i której piękno zawiera się w różnorodności, zaczniemy rozumieć, kim jesteśmy i gdzie się znajdujemy. Inaczej będziemy jak ta żaba z chińskiego porzekadła, która patrzy w górę z dna studni i dostrzega tylko skrawek nieba. Dwa i pół tysiąca lat temu pewien Hindus, zwany później oświeconym, wytłumaczył nam coś oczywistego, że „nienawiść rodzi tylko nienawiść” i że, „nienawiść można zwalczyć jedynie miłością”. Niewielu go posłuchało. Może najwyższy czas to zrobić.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Żałuję tych, którzy miłość własną łączą z ojczyzną; ojczyzna jest tylko obozem namiotów na kamiennej pustyni.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Jak świat światem, nie było jeszcze takiej wojny, która położyłaby kres wszystkim wojnom.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Kain zabija brata, ale Bóg zakazuje ludziom mszczenia się za Abla i po naznaczeniu Kaina – znak jest też ochroną – skazuje go na wygnanie, gdzie założy on pierwsze miasto. Zemsta nie jest ludzką sprawą, należy do Boga.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Może nam się wydawać dziwne, ale dziś na świecie jest coraz więcej ludzi, którzy nie dążą do bycia takimi jak my, którzy nie podzielają naszych marzeń, nie mają naszych oczekiwań i naszych pragnień.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"
  • Oszołomieni detalami ogromnej liczby faktów, coraz bardziej gubimy sens całości.

    Tiziano Terzani (1938-2004) "Listy przeciwko wojnie (2012)"