Raport o pauperyzmie (XIX w)

  • W łonie narodu jeszcze na poły barbarzyńskiego z łatwością może się pojawić zbytek, ale nie dostatek. Dostatek zakłada istnienie licznej klasy, której wszyscy członkowie oddają się równocześnie czynieniu życia łatwiejszym i bardziej dostatnim.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Ciągły postęp nowoczesnej cywilizacji prowadzi do stopniowego, szybszego lub wolniejszego wzrostu liczby ludzi skłonnych odwoływać się do dobroczynności.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Każdego, kto wędruje po różnych zakątkach Europy, uderzać musi zupełnie niezwykłe i na pozór niewytłumaczalne zjawisko.

    Narody, które zdają się pogrążone w największej nędzy, liczą w rzeczywistości najmniej ubogich, zaś w krajach, których zamożność budzi podziw, część ludności po to, by przeżyć, zmuszona jest odwoływać się do cudzej hojności.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Jeśli chłop angielski, podobnie jak chłop hiszpański, nie odczuwa głębokiej potrzeby polepszenia losu, jaki mu przypadł z urodzenia, i wyjścia ze swojej sfery społecznej – potrzeby nieśmiałej i łatwo opuszczającej większość ludzi – to w obu tych krajach chłop, powtarzam, nie jest zainteresowany pracą, albo też, jeśli pracuje, nie jest zainteresowany oszczędzaniem; oddaje się więc bezczynności lub lekkomyślnie trwoni cenne owoce swego trudu. W jednym i drugim kraju różne przyczyny prowadzą do tego samego skutku, a mianowicie, że to najhojniejsza, najaktywniejsza, najzapobiegliwsza część narodu łoży na utrzymanie tych, którzy nic nie robią lub źle używają plonów swej pracy.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Indywidualna jałmużna buduje cenną więź pomiędzy bogatym i biednym. Pierwszy z nich, przez sam fakt świadczenia pomocy, okazuje zainteresowanie losem tego, którego nędzy postanowił ulżyć; drugi, otrzymawszy wsparcie, którego nie miał prawa wymagać i którego może nie spodziewał się uzyskać, jest skłonny do wdzięczności. Pomiędzy tymi dwiema kategoriami ludzi, których rozdziela tak wiele interesów i namiętności, zadzierzguje się więź moralna, a ich wola zbliża ich do siebie mimo odmiennego położenia; inaczej ma się rzecz z dobroczynnością ustawową, która utrzymuje w mocy jałmużnę, lecz pozbawia ją moralności. Bogacz, któremu prawo odbiera część dochodu, nie pytając go o zdanie, widzi w biedaku wyłącznie obcego chciwca, dopuszczonego przez ustawę do udziału w jego majątku. Ubogi ze swojej strony nie odczuwa żadnej wdzięczności za wyświadczone dobrodziejstwo, którego nie można mu odmówić, a które skądinąd go nie zadowala; bowiem jałmużna publiczna która zapewnia przeżycie, nie czyni życia szczęśliwszym ani łatwiejszym, niż ma to miejsce w przypadku jałmużny indywidualnej; zatem dobroczynność ustawowa bynajmniej nie zapobiega istnieniu w społeczeństwie ubogich i bogatych, ani też nie może sprawić, by jedni nie rozglądali się wokół z nienawiścią i strachem, inni zaś nie myśleli o swojej niedoli z rozpaczą i zawiścią. Dobroczynność taka nie tylko nie zmierza do połączenia w jedno owych wu współzawodniczących ze sobą nacji, które istnieją od początku świata i zwą się bogatymi i biednymi, ale wręcz zrywa jedyną więź, jaka mogła się między nimi wytworzyć, obydwie przelicza i ustawia – każdą pod jej własnym sztandarem – naprzeciw  siebie, usposabiając je do walki.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Człowiek, podobnie jak wszystkie istoty zorganizowane, ma naturalne upodobanie do próżniactwa. Do pracy mogą go wszelako skłaniać dwa motywy: chęć przeżycia i polepszenia warunków życia. Doświadczenie uczy, że tylko pierwszy z tych motywów może większość ludzi dostatecznie pobudzać do pracy, drugi działa skutecznie jedynie  w stosunku do mniejszości. Otóż zakład dobroczynny otwarty dla wszystkich bez wyjątku potrzebujących, albo ustawa, która daje wszystkim ubogim, bez względu na przyczynę ubóstwa, prawo do pomocy publicznej, osłabia lub niszczy pierwszy z owych bodźców i pozostawia nietkniętym tylko drugi z nich.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Tak więc wszelkie prawo, które opiera dobroczynność publiczną na stałej podstawie i nadaje jej formę administracyjną, prowadzi do powstania klasy próżniaczej i bezczynnej, żyjącej na koszt pracy przemysłowej I pracującej. Jest to co najmniej nieunikniona konsekwencja, a może nawet bezpośredni skutek takiego prawa.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Im jakieś społeczeństwo jest bogatsze, zapobiegliwsze, dostatniejsze, tym bardziej urozmaicają się i ustalają przyjemności, z jakich korzysta większość; im bardziej zaś są urozmaicone i ustalone, tym bardziej upodobniają się, poprzez zwyczaj i przykład, do prawdziwych potrzeb. Człowiek cywilizowany jest więc nieskończenie bardziej wystawiony na zmienne koleje losu niż dzikus. To, co drugiemu z nich przydarza się tylko z rzadka i w pewnych okolicznościach, pierwszego może spotkać zawsze
    i w najzwyklejszych warunkach. Zakres jego potrzeb poszerzył się wraz z kręgiem przyjemności i daje szersze pole ciosom fortuny.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Im bogatsze są narody, tym bardziej powiększać się musi liczba tych, którzy szukają ratunku w publicznej dobroczynności, bowiem do takiego właśnie rezultatu prowadzą dwa potężne czynniki: w obrębie tych narodów nieustannie rośnie klasa społeczna w sposób najbardziej naturalny wystawiona na działanie potrzeb, a z drugiej strony wzrastają i różnicują się same potrzeby, toteż z każdym dniem coraz częściej się zdarza, że człowiek zaznaje którejś z nich.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • U ludów wysoko cywilizowanych nędzę powoduje brak całego mnóstwa rzeczy;
    w stanie dzikości ubóstwo polega wyłącznie na braku pożywienia.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Biedak, który prosi o jałmużnę w imię prawa, znajduje się w położeniu jeszcze bardziej upokarzającym niż ubogi, który odwołuje się do współczucia swoich bliźnich w imię Tego, który jednakim wzrokiem spogląda na biedaka i bogacza i poddaje ich równym prawom.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"
  • Powiedziałem wyżej, że nieuniknionym skutkiem dobroczynności ustawowej jest utrzymywanie przeważającej liczby ubogich w bezczynności i łożenie na ich czas wolny od pracy kosztem tych, którzy pracują.

    Alexis de Tocqueville (1805-1859) "Raport o pauperyzmie (XIX w)"