„Studium historii”

  • W sferze politycznej futuryzm może się wyrażać albo geograficznie w rozmyślnym zacieraniu istniejących punktów orientacyjnych i linii granicznych, albo tez społecznie – w wymuszonym kasowaniu istniejących korporacji, stronnictw czy sekt bądź w „likwidacji” całych klas społecznych.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • W krajach, gdzie wprowadzono demokratyczną edukację, ludziom grozi się dostanie pod wpływ intelektualnej tyranii, sprawowanej albo przez prywatnych wyzyskiwaczy, albo też przez władze państwowe. Jeśli ludzkie dusze mają być zbawione, jedynym na to sposobem jest podniesienie standardu masowej edukacji do takiego poziomu, na którym jej odbiorcy staną się odporni na prymitywniejsze przynajmniej formy wyzysku i propagandy.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Alienacja wewnętrznego proletariatu jest – jak stwierdziliśmy w pierwszej części niniejszego Studium – najwidoczniejszym symptomem dezintegracji cywilizacji.”

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Jeśli przejdziemy z ogólnej płaszczyzny obyczajów i manier na szczególna płaszczyznę sztuki, stwierdzimy, ze i tu poczucie bezładu przejawia się w alternatywnych formach prostactwa i barbaryzmu. W każdej z tych form sztuka dezintegrującej się cywilizacji płaci często za anormalne szerokie i szybkie rozprzestrzenianie się zatratą tej indywidualności stylu, która jest znakiem-podpisem wysokiej jakości dzieła.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Własność prywatna jest instytucją, która łatwo zadomawia się w społeczeństwach, gdzie normalną jednostką aktywności gospodarczej jest pojedyncza rodzina lub gospodarstwo domowe; w społeczeństwie takim stanowi ona prawdopodobnie najbardziej zadowalający system regulowania podziału dóbr materialnych.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Cywilizacja zachodnia była przecież jedną z co najwyżej dwudziestu jeden przedstawicielek swego gatunku. Czy sensowne było oczekiwanie, że dwudziesta pierwsza wystawiona na próbę cywilizacja zdoła uniknąć niepowodzenia, które stało się udziałem wszystkich innych?

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Jedną z gangren życia wewnętrznego w duszach obecnego pokolenia jest niskie napięcie duchowe, w którym wszyscy, poza kilkoma wybranymi duchami pośród nas, spędzają swe dni. Tak w pracy, jak i podczas wypoczynku naszym jedynym celem jest popularność i rozkosz. Nie troszczmy się o pozyskanie prawdziwego skarbu duchowego, który można znaleźć, wkładając całe serce w to, co się robi, i rozpoznając to, co naprawdę warte posiadania.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • W dziedzinie języka poczucie bezładu objawia się w przechodzeniu od lokalnej stylowej indywidualności do powszechnego pomieszania języków.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Wyrzuciliśmy świadomie ze swoich dusz wielkich mistrzów, którzy byli duchami opiekuńczymi naszych przodków, i podczas gdy w poczuciu samozadowolenia pogrążyliśmy się w podziwianiu duchowej próżni, jaką stworzyliśmy, tropikalny afrykański duch muzyki, tańca i rzeźby zawarł bezbożne przymierze z pseudobizantyńskim duchem malarstwa i płaskorzeźby, a potem wszedł i zamieszkał w domu, który zastał wymiecionym i przyozdobionym.  Upadek ma w swej genezie charakter duchowy, nie zaś techniczny.  Odrzucając własną zachodnią tradycję sztuki i sprowadzając przez to nasze władze duchowe do stanu wyniszczenia i jałowości, w którym chwytają się one egzotycznej i prymitywnej sztuki Dahomeju i Beninu, jak gdyby była to manna na pustyni, wyznajemy przed wszystkimi ludźmi, że utraciliśmy nasze duchowe prawo pierworództwa. Zarzucenie własnych tradycyjnych technik artystycznych jest jawną konsekwencją pewnego rodzaju duchowego załamania naszej zachodniej cywilizacji.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Klasa drobnomieszczańska, która otrzymała średnie, a nawet uniwersyteckie wykształcenie, a nie znalazła żadnego odpowiedniego ujścia dla swych wyćwiczonych zdolności, stała się ostoją dwudziestowiecznych faszystów włoskich oraz narodowych socjalistów niemieckich. Demoniczna siła napędowa, która wyniosła Mussoliniego i Hitlera do władzy, zrodziła się z rozjątrzenia tego intelektualnego proletariatu, wywołanego odkryciem, iż jego wytężone starania w zakresie samodoskonalenia nie wystarczają same przez się, by uchronić go od zmiażdżenia śród napierających z góry i z dołu kamieni młyńskich zorganizowanego kapitału i zorganizowanej pracy najemnej.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Ustaliliśmy, iż cywilizacje rodzą się w środowiskach o niezwykłym stopniu trudności, nie zaś łatwości, a to przywodzi nas do kwestii, czy mamy tu do czynienia z przykładem pewnego prawa społecznego, które można wyrazić formułą: „im większe wyzwanie, tym silniejszy bodziec”.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Prawdziwą oznaką proletariusza jest nie ubóstwo ani skromne pochodzenie, ale świadomość – i wzbudzany przez tę świadomość resentyment – wydziedziczenia z przekazanego przez przodków miejsca w strukturze społecznej.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Życie społeczne staje się nie możliwe dla człowieka bez pewnej dozy tak osobistej wolności, jak i sprawiedliwości społecznej. Wolność osobista jest niezbędnym warunkiem jakichkolwiek ludzkich dokonań, dobrych lub złych, podczas gdy sprawiedliwość społeczna jest najwyższą regułą gry ludzkiego współbytowania. Nieokiełznana wolność osobista przypiera najsłabszych do muru, a pełnej sprawiedliwości społecznej nie sposób wyegzekwować, nie tłumiąc przy tym wolności, bez której natura ludzka nie może być twórcza.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Jedną z wiecznych ułomności istot ludzkich jest przypisywanie własnych niepowodzeń siłom, które pozostają całkowicie poza ich kontrolą

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Właściwy zachodniej klasie średniej zasób przedindustrialnej energii psychicznej był siłą napędową kapitalizmu. Jeśli potencjał tej energii malał, a jej strumień przepływał ze sfery prywatnej przedsiębiorczości do sfery służby publicznej, proces ten oznaczał zgubę kapitalizmu.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Krótko mówiąc, szkoła manchesterska mylnie rozumiała naturę ludzką. Jej przedstawiciele nie pojmowali, że nawet gospodarczego ładu światowego nie sposób zbudować na samych tylko podstawach ekonomicznych. Pomimo swego prawdziwego idealizmu nie uświadomili sobie, że „człowiek żyje nie samym tylko chlebem”. Tego fatalnego błędu nie popełnili Grzegorz Wielki ani inni założyciele zachodniego chrześcijaństwa, od których wywodził się ostatecznie idealizm wiktoriańskiej Anglii. Ludzie ci, oddani całym sercem ponadświatowej motywacji, nie próbowali świadomie tworzyć jakiegoś ładu światowego. Ich ziemskie cele ograniczały się do skromniejszych materialnych ambicji: utrzymania przy życiu rozbitków z wraku ich roztrzaskanej społeczności. Ekonomiczna budowla, wzniesiona – w trybie uciążliwej i niewdzięcznej konieczności – przez Grzegorza i równych mu mężów stanu była jawnym prowizorium; jednakże podczas jej wznoszenia dbano o to, by budować na skale religii, nie zaś na ruchomych piaskach ekonomii, i dzięki wysiłkom tych ludzi gmach zachodniej społeczności spoczywał na solidnych religijnych fundamentach, rozrastając się, od skromnych początków w jednym odległym zakątku, we wszechobecną wielką społeczność naszych czasów. Jeśli bezpretensjonalna budowla ekonomiczna Grzegorza wymagała takiej solidnej podstawy religijnej to wydaje się nieprawdopodobne – per analogiam – by potężniejszy gmach ładu światowego, który mamy dzisiaj budować, mógł kiedykolwiek bezpiecznie spocząć na spękanych fundamentach zwykłych interesów ekonomicznych.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Człowiek nie jest ani bezinteresowną mrówką, ani też nietowarzyskim cyklopem, ale „zwierzęciem społecznym”, którego osobowość może się wyrazić i rozwinąć jedynie poprzez relacje z innymi osobami. I odwrotnie, społeczeństwo jest po prostu wspólnym gruntem między siecią relacji wiążących poszczególne jednostki.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Za każdym razem, gdy miejski proletariusz pobiera swój „zasiłek”, uprzytamnia sobie, że jest on wprawdzie „w”  społeczności, ale do niej nie należy

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Nie sądzę, że grozi nam anarchia, lecz raczej despotyzm, utrata duchowej wolności, państwo totalitarne, a być może uniwersalne światowe państwo totalitarne. W konsekwencji walki między narodami czy klasami może pojawić się lokalna i tymczasowa anarchia jako faza przejściowa. Anarchia jest ze swej istoty słabością, a w anarchicznym świecie jakakolwiek spójna grupa o racjonalnej organizacji i wiedzy naukowej może łatwo rozciągnąć swe władanie nad całą resztą. A jako przeciwstawienie anarchii świat powitałby z zadowoleniem stan despotyzmu.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"

Strony