„Studium historii”

  • Jedną z wiecznych ułomności istot ludzkich jest przypisywanie własnych niepowodzeń siłom, które pozostają całkowicie poza ich kontrolą

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Na początku powiedzmy, że człowiek został stworzony do życia w bardzo małych społeczeństwach.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • W 1946 r. żaden Anglik nie musiał czytać Gibbona ani też rezerwować miejsca w ekspresie transsyberyjskim, by studiować proces proletaryzacji; mógł go bowiem studiować w domu. W kinie widywał ludzi wszystkich klas, znajdujących równa przyjemność w filmach, mających zaspokoić gusty proletariackiej większości, w klubach zaś stwierdzał, iż nie ma żadnego bojkotu prasy brukowej.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Krótko mówiąc, szkoła manchesterska mylnie rozumiała naturę ludzką. Jej przedstawiciele nie pojmowali, że nawet gospodarczego ładu światowego nie sposób zbudować na samych tylko podstawach ekonomicznych. Pomimo swego prawdziwego idealizmu nie uświadomili sobie, że „człowiek żyje nie samym tylko chlebem”. Tego fatalnego błędu nie popełnili Grzegorz Wielki ani inni założyciele zachodniego chrześcijaństwa, od których wywodził się ostatecznie idealizm wiktoriańskiej Anglii. Ludzie ci, oddani całym sercem ponadświatowej motywacji, nie próbowali świadomie tworzyć jakiegoś ładu światowego. Ich ziemskie cele ograniczały się do skromniejszych materialnych ambicji: utrzymania przy życiu rozbitków z wraku ich roztrzaskanej społeczności. Ekonomiczna budowla, wzniesiona – w trybie uciążliwej i niewdzięcznej konieczności – przez Grzegorza i równych mu mężów stanu była jawnym prowizorium; jednakże podczas jej wznoszenia dbano o to, by budować na skale religii, nie zaś na ruchomych piaskach ekonomii, i dzięki wysiłkom tych ludzi gmach zachodniej społeczności spoczywał na solidnych religijnych fundamentach, rozrastając się, od skromnych początków w jednym odległym zakątku, we wszechobecną wielką społeczność naszych czasów. Jeśli bezpretensjonalna budowla ekonomiczna Grzegorza wymagała takiej solidnej podstawy religijnej to wydaje się nieprawdopodobne – per analogiam – by potężniejszy gmach ładu światowego, który mamy dzisiaj budować, mógł kiedykolwiek bezpiecznie spocząć na spękanych fundamentach zwykłych interesów ekonomicznych.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Klasa drobnomieszczańska, która otrzymała średnie, a nawet uniwersyteckie wykształcenie, a nie znalazła żadnego odpowiedniego ujścia dla swych wyćwiczonych zdolności, stała się ostoją dwudziestowiecznych faszystów włoskich oraz narodowych socjalistów niemieckich. Demoniczna siła napędowa, która wyniosła Mussoliniego i Hitlera do władzy, zrodziła się z rozjątrzenia tego intelektualnego proletariatu, wywołanego odkryciem, iż jego wytężone starania w zakresie samodoskonalenia nie wystarczają same przez się, by uchronić go od zmiażdżenia śród napierających z góry i z dołu kamieni młyńskich zorganizowanego kapitału i zorganizowanej pracy najemnej.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Nie sądzę, że grozi nam anarchia, lecz raczej despotyzm, utrata duchowej wolności, państwo totalitarne, a być może uniwersalne światowe państwo totalitarne. W konsekwencji walki między narodami czy klasami może pojawić się lokalna i tymczasowa anarchia jako faza przejściowa. Anarchia jest ze swej istoty słabością, a w anarchicznym świecie jakakolwiek spójna grupa o racjonalnej organizacji i wiedzy naukowej może łatwo rozciągnąć swe władanie nad całą resztą. A jako przeciwstawienie anarchii świat powitałby z zadowoleniem stan despotyzmu.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • W naszej analizie tej [zachodniej] kultury pierwszym wielkim faktem, jaki odnotujemy, jest okoliczność, że choć niewątpliwie istnieje wspólna historia i wspólna cywilizacja w odniesieniu do całej Europy zachodniej, ludność nie była połączona w ramach jakiejś formalnej unii politycznej, sam zaś kontynent nie podlegał nigdy jednemu wspólnemu rządowi. Przez moment wprawdzie wyglądało na to, że Karol Wielki ustanowi swą władzę nad całym obszarem; nadzieja ta – jak wiemy okazała się złudna – podjęta przez Karola próba stworzenia nowego cesarstwa poniosła fiasko i podobne fiasko ponosiły wszystkie późniejsze próby. Późniejsi cesarze, władcy Hiszpanii i Francji, podejmowali wielokrotnie próby zjednoczenia całej Europy Zachodniej w jedne wielkie państwo czy imperium. I zawsze znajdujemy to samo: apelowanie do lokalnego patriotyzmu i wolności osobistej wzbudza opór, który udaremnia starania każdego zdobywcy. Tak więc stałą cechą charakterystyczną Europy było to, co krytycy nazywają anarchią; brak bowiem wspólnej reguły oznacza walkę i wojnę, nieprzerwane zatargi między rywalizującymi jednostkami rządowymi [skłóconymi ze sobą] o terytorium i dominację.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Wyrzuciliśmy świadomie ze swoich dusz wielkich mistrzów, którzy byli duchami opiekuńczymi naszych przodków, i podczas gdy w poczuciu samozadowolenia pogrążyliśmy się w podziwianiu duchowej próżni, jaką stworzyliśmy, tropikalny afrykański duch muzyki, tańca i rzeźby zawarł bezbożne przymierze z pseudobizantyńskim duchem malarstwa i płaskorzeźby, a potem wszedł i zamieszkał w domu, który zastał wymiecionym i przyozdobionym.  Upadek ma w swej genezie charakter duchowy, nie zaś techniczny.  Odrzucając własną zachodnią tradycję sztuki i sprowadzając przez to nasze władze duchowe do stanu wyniszczenia i jałowości, w którym chwytają się one egzotycznej i prymitywnej sztuki Dahomeju i Beninu, jak gdyby była to manna na pustyni, wyznajemy przed wszystkimi ludźmi, że utraciliśmy nasze duchowe prawo pierworództwa. Zarzucenie własnych tradycyjnych technik artystycznych jest jawną konsekwencją pewnego rodzaju duchowego załamania naszej zachodniej cywilizacji.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Właściwy zachodniej klasie średniej zasób przedindustrialnej energii psychicznej był siłą napędową kapitalizmu. Jeśli potencjał tej energii malał, a jej strumień przepływał ze sfery prywatnej przedsiębiorczości do sfery służby publicznej, proces ten oznaczał zgubę kapitalizmu.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Życie społeczne staje się nie możliwe dla człowieka bez pewnej dozy tak osobistej wolności, jak i sprawiedliwości społecznej. Wolność osobista jest niezbędnym warunkiem jakichkolwiek ludzkich dokonań, dobrych lub złych, podczas gdy sprawiedliwość społeczna jest najwyższą regułą gry ludzkiego współbytowania. Nieokiełznana wolność osobista przypiera najsłabszych do muru, a pełnej sprawiedliwości społecznej nie sposób wyegzekwować, nie tłumiąc przy tym wolności, bez której natura ludzka nie może być twórcza.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Prawdziwą oznaką proletariusza jest nie ubóstwo ani skromne pochodzenie, ale świadomość – i wzbudzany przez tę świadomość resentyment – wydziedziczenia z przekazanego przez przodków miejsca w strukturze społecznej.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Naród przeniesiony z trudnych do łatwych warunków życia będzie „zepsuty”, tak jak głodujący, który opcha się sutym posiłkiem.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Jedną z gangren życia wewnętrznego w duszach obecnego pokolenia jest niskie napięcie duchowe, w którym wszyscy, poza kilkoma wybranymi duchami pośród nas, spędzają swe dni. Tak w pracy, jak i podczas wypoczynku naszym jedynym celem jest popularność i rozkosz. Nie troszczmy się o pozyskanie prawdziwego skarbu duchowego, który można znaleźć, wkładając całe serce w to, co się robi, i rozpoznając to, co naprawdę warte posiadania.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Cywilizacja zachodnia była przecież jedną z co najwyżej dwudziestu jeden przedstawicielek swego gatunku. Czy sensowne było oczekiwanie, że dwudziesta pierwsza wystawiona na próbę cywilizacja zdoła uniknąć niepowodzenia, które stało się udziałem wszystkich innych?

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • W sferze politycznej futuryzm może się wyrażać albo geograficznie w rozmyślnym zacieraniu istniejących punktów orientacyjnych i linii granicznych, albo tez społecznie – w wymuszonym kasowaniu istniejących korporacji, stronnictw czy sekt bądź w „likwidacji” całych klas społecznych.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Za każdym razem, gdy miejski proletariusz pobiera swój „zasiłek”, uprzytamnia sobie, że jest on wprawdzie „w”  społeczności, ale do niej nie należy

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Możemy wręcz niemal sformułować „prawo” społeczne tej treści, że wrodzona inteligencji niedola wzrasta w postępie geometrycznym wraz z postępem asymetrycznym czasu.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • Człowiek nie jest ani bezinteresowną mrówką, ani też nietowarzyskim cyklopem, ale „zwierzęciem społecznym”, którego osobowość może się wyrazić i rozwinąć jedynie poprzez relacje z innymi osobami. I odwrotnie, społeczeństwo jest po prostu wspólnym gruntem między siecią relacji wiążących poszczególne jednostki.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"
  • W ustroju społecznym, w którym edukacja ogranicza się do tych, którzy albo odziedziczyli prawo do niej jako przywilej społeczny, albo też dowiedli prawa do niej z tytułu swych wyjątkowych darów pracowitości i inteligencji, edukacja jest albo perłą rzucaną przed wieprze, albo też drogocenną perłą, nabywaną przez znalazcę kosztem wszystkiego, co ma. W żadnym z tych przypadków nie jest środkiem do celu: instrumentem życiowych ambicji czy płochej rozrywki.

    Arnold J. Toynbee "„Studium historii”"

Strony