Wielki Wstrząs

  • W społeczeństwach, gdzie człowiek ma więcej wolności wyboru niż kiedykolwiek przedtem w swojej historii, ludziom tym bardziej ciążą nieliczne zobowiązania, jakie im jeszcze pozostały. Społeczeństwom tym grozi sytuacja, w której ludzie nagle znajdą się w społecznej izolacji; posiadają wprawdzie swobodę wiązania się z kimkolwiek zechcą, ale nie są zdolni do podjęcia moralnych zobowiązań, które związałyby ich w prawdziwe społeczności.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Istnieje jeszcze jeden powód, dla którego hierarchia nie zniknie tak szybko ze współczesnych organizacji. Otóż ludzie z natury lubią organizować się hierarchicznie – a ściślej mówiąc, osoby znajdujące się na szczycie hierarchii uważają szacunek płynący ze swojego statusu społecznego za zjawisko tak przyjemne, ze staje się ono dla nich większym źródłem satysfakcji niż pieniądze i inne dobra materialne.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Ludzie to istoty z natury polityczne i społeczne, a nie osobne i samolubne. Jednak ich skłonność do budowania więzi to nie altruizm bez wyboru, skierowany do wszystkich innych. Choć ludzie wykazują szczególne zdolności współpracy i tworzenia kapitału społecznego, to jednak używają ich tak, by ochronić swe interesy jednostkowe.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Zaufanie nie jest samo w sobie moralną cnotą, ale produktem ubocznym cnoty; powstaje wówczas, gdy ludzie podzielają normy uczciwości i wzajemności i dlatego są w stanie ze sobą współpracować. Nadmierny egoizm czy oportunizm niszczą zaufanie.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Bogaci dążą do bogactw nie dla konsumpcji, lecz dlatego, że <<bogaty człowiek szczyci się swym bogactwem>> i <<czuje, że w naturalny sposób przyciąga ono do niego uwagę świata>>.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • W przyszłości, gdy ludzie będą dostatecznie zdrowi, by pracować zawodowo do siedemdziesiątki i dłużej, ciągłe przekwalifikowywanie się stanie się rzeczą konieczną i powszechną. Jednak ludzie nabywający nowe umiejętności  i podejmujący nowe rodzaje pracy w późnym wieku nie mogą spodziewać się ponownego wejścia w szeregi pracujących w górnych warstwach piramidy płacowej – toteż spadanie z wyższych szczebli drabiny zawodowej i ruch w dół będzie prawdopodobnie częstym zjawiskiem w życiu mężczyzny.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Jeden z emerytowanych już przywódców mafii opowiadał, że kiedy był małym chłopcem, jego ojciec, także mafioso, kazał mu wejść na wysoki mur, a potem z niego skoczyć. Ojciec obiecał synowi, że w odpowiednim momencie go złapie. Chłopiec najpierw się wymawiał, ale ojciec nalegał. A kiedy wreszcie skoczył, wy lądował twarzą na ziemi. Nauka, jaką chciał mu przekazać ojciec, zawierała się w następujących słowach: „Musisz nauczyć się nie ufać nawet własnym rodzicom”.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Technologia pomoże zahamować spadek znaczenia pokrewieństwa i rodziny w inny niż dotychczas sposób. Nowoczesne sieci oraz technologia komunikacji coraz częściej umożliwiają wykonywanie pracy zawodowej w domu.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Wielkich, szlachetnych przedsięwzięć nie podejmują ludzie, których jedynymi zaletami są uczciwość, rozwaga, punktualność  i spolegliwość.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Zupełnie inaczej będzie na początku XXI wieku. Wyobraźmy sobie starzejącego się człowieka, urodzonego w czasie powojennego wyżu demograficznego, dwukrotnie lub trzykrotnie rozwiedzionego, który schyłek swojego życia spędzi samotnie we własnym domu lub mieszkaniu. Czasami odwiedzi go syn lub córka, sami już na emeryturze, borykający się ze swoim coraz gorszym stanem zdrowia. Związek z nimi będzie słaby, ponieważ długie i pełne burzliwych wydarzeń życie starych już dzisiaj ludzi – kilka małżeństw i wielu partnerów seksualnych, rozbite domy, konflikty wokół podziału majątku i opieki nad dziećmi – pozostawią w dzieciach uczuciowe przywiązanie w połączeniu z dystansem, przywiązanie, które będzie musiało wytrzymać konkurencję z fizyczną odległością między nimi i rodzicami oraz zajęciami bardziej przyjemnymi od rodzinnych obowiązków. Może się zdarzyć, że wnuk czy były małżonek nagle zainteresuje się tym starym człowiekiem i jego stanem, ale będzie to czysty przypadek. Wzrósłszy w epoce Internetu, ów starszy człowiek będzie miał wielki krąg znajomych w dalekich krajach i wokół siebie; będzie pozostawał w codziennym kontakcie z ludźmi, z którymi dzieli zainteresowania, poważne i błahe – od polityki i religii do uprawy ogródka i gotowania. Ale to właśnie, co było tak atrakcyjne w nowoczesnych sposobach komunikowania się z innymi – zniesienie odległości fizycznej oraz kulturalnych i politycznych granic – stawać się będzie przeszkodą. Wprowadziwszy się do domu starców, człowiek w podeszłym wieku jest otoczony przez obcych; przyjaciele i znajomi z kręgu Internetu wyrażą współczucie i zaniepokojenie, ale odwiedziny będą dla nich zbyt dużą niewygodą. W naszym życiu zupełnie już zabrakło rytuałów. Przejściu z jednej jego fazy do drugiej nie towarzyszą już dobrze znane ceremonie, które nie tylko przynoszą ukojenie, ale wiążą jednostkę z przeszłymi i przyszłymi pokoleniami. Dzisiaj te graniczne przejścia są już tylko „małą improwizacją”. Umiejętność zaczynania życia na nowo, zdolność kształtowania siebie od początku, które wydawały się tak cenne we wcześniejszych fazach życia, prowadzą jedynie do niewiarygodnej samotności. Kiedy przychodzi koniec, człowiek musi mu stawiać czoła samotnie.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Zastanówmy się nad różnicą w sytuacji osoby starszej i już zniedołężniałej w Europie czy Ameryce Północnej w XXI wieku i 300lat wcześniej, na początku XVIII wieku. Wówczas dożycie siedemdziesiątki czy osiemdziesiątki było wielkim osiągnięciem; połowa dzieci umierała przed piętnastym rokiem życia i tylko nieznaczna mniejszość mogła oczekiwać dożycia poważnego wieku 52 lat. Jean Fourastié twierdzi, że taką osobę nie bez powodów można było traktować z szacunkiem należnym zjawiskom zdumiewającym – dojście do tak zaawansowanego wieku było osiągnięciem zaiste niezwykłym. Natomiast ludzie, którzy przekroczyli  52.rok życia na początku XXI wieku, mogą wprawdzie uważać siebie za tych, co „przeżyli i ocaleli”, lecz w gruncie rzeczy będą stanowić absolutną większość społeczeństwa. Starsi ludzie w dawnych czasach na ogół umierali w domu otoczeni przez dwa, trzy lub nawet kilka pokoleń swoich potomków i krewnych, z którymi prawdopodobnie spędzili większą część życia. Życie takiej osoby było zapewne zbudowane wokół mniejszych i większych rytuałów – od codziennych pacierzy i uroczystości przy stole rodzinnym do konduktów pogrzebowych

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Wszystkie przypadki zachowania altruistycznego w świecie zwierzęcym należy objaśniać w kategoriach interesu własnego jednostek, które zachowanie takie wykazują.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Jedynym powodem, dla którego mózg ludzki rozwinął się tak szybko, była potrzeba wejścia we współpracę, dokonania oszustwa i odgadnięcia zachowania innych ludzi.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"
  • Proces zaniku zobowiązań nie zatrzymuje się na obligacjach uciążliwych, które znamionowały społeczeństwa tradycyjne lub autorytarne, ale posuwa się dalej, niszcząc społeczne więzi leżące u podstaw tych właśnie z wolnego wyboru powstałych instytucji, tak często spotykanych we współczesnych społeczeństwach. I o to ludzie kwestionują już autorytet nie tylko tyranów i arcykapłanów, ale demokratycznie wybranych przedstawicieli, naukowców i nauczycieli. Duszą się, skrępowani obowiązkami małżeńskimi i rodzinnymi, mimo iż wzięli je na siebie dobrowolnie. Nie chcą też być nadmiernie związani moralną nauką narzucaną przez religię, nawet jeżeli mają całkowitą swobodę wyboru wyznania. Indywidualizm, ta fundamentalna cnota nowoczesnego społeczeństwa, z dumnej samowystarczalności wolnych ludzi zaczyna się przekształcać w rodzaj zamkniętego egoizmu, gdzie maksymalizacja osobistych swobód z pominięciem odpowiedzialności wobec innych staje się celem samym w sobie.

    Francis Fukuyama "Wielki Wstrząs"